confiteor

Autor: Piotr Mosoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 listopada 2010, 00:27:33

ważę się przybijać do siebie tylko własne wiersze.
ściskając w znerwicowanych palcach marność, myślę
że schwytane w pułapkę dwuwymiaru są bezbronne.
Kohelecie - wystarczy zaczerpnąć dystansu na język.

tak będzie - przy obcych trupach liter utracę umiejętność
czytania empatycznym głosem, a zacznę się wstydzić.
celebracja czyjejś intymności jest mi perwersyjną mszą,
gdzie alegorie, psalmy i te deum intimatum sanctus.

i jak tu pluć wniwecz spółgłoskami wybuchowymi,
jeżeli dostępne są erupcje bezgłośnego spółkowania
ze świeżodojrzałą miodnością wyobraźni? ekstaza!
aż trudno założyć inny od oczywistego walkower.

milcz - poezja ma prawo głosu lub obowiązek zaniechania,
wyłącznie wtedy gdy szeptem kłamstwo jest groźniejsze,
niż każda nadinterpretacja pokuty. i ani słowa o emocjach.
nie rzucaj mi w oczy Salomonem nadaremno. amen.

Komentarze (4)

  • ciekawy acz zawiły jak na poezję

  • Kupiłeś mnie pierwszy wersem, następnymi zatrzymałeś. Dobre.

  • Piotrze jeden z twoich najpiękniejszych. Chapeau bas:)

  • Czytając wielokrotnie miałam wrażenie, że zmagam się wraz z autorem, z czym?
    Z utratą wiary w siebie? Odrobiną zawiści? A może wiersz nie jest po to, żeby z uporem chcieć zrozumieć wszystko do końca?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się