Grupy >> Krytyka Literacka >> Forum >> Literackie portale pod względem socjologicznym
Autor Wypowiedź

Socjologią nazywana nauka o społeczeństwie wraz z zachodzącymi w nim przemianami nie jest żadnym odkryciem. Przecież zmieniają się czasy i my z nimi. Przyszłość przed nami, przeszłość za nami oraz domniemana umiejętność przepowiadania tego, co nastąpi za lat tyle i tyle, niemniej: w 75-80% nie następuje, bo… etc.

Do opisanego „odkrycia” doszłam w momencie, kiedy w trudnej dekadzie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku dobrowolnie zgłosiłam się w charakterze ankieterki do jednego z niezależnych ośrodków opinii publicznej.

I co? Ano to, że moi zaufani znajomi wypowiadali się przede mną w taki sposób, w jaki chcieliby właśnie usłyszeć mocodawcy z tegoż niezależnego ośrodka badania opinii publicznej. Mało tego, że ciż niby zaufani gadali tak jak tego chcieli niezależni socjolodzy, ponieważ w celach typowo eksperymentalnych sama delikatnie naprowadzałam rozmowę na interesujące mnie tematy m. in. podczas obligatoryjnego sterczenia po kolejkach albo nasiadówkach przed lekarskimi gabinetami. Następnie w ten sposób pozyskane informacje wpisywałam (na maszynie) do odpowiednich rubryk w uprzednio przygotowanych kwestionariuszach. Oczywiście z zaznaczeniem płci mimowolnego respondenta i (przybliżonego w mojej ocenie) jego wieku.
Oczywiście samym zlecającym do niczego się nie przyznawałam, gdyż przecież w tych działaniach nie było żadnej manipulacji.

Co jak co, ale barometr społecznych nastrojów raczej się nie zmienia w sensie odwiecznej polaryzacji na „nas” oraz „onych” aż do momentu mojego kolejnego odkrycia, o czym niżej.

Otóż w chwili obecnej poradziłabym (najzupełniej zresztą poważnie) wszystkim zainteresowanym niniejszą problematyką uważnie przepatrzyć wszelkie, uważające się za ambitne, literackie portale. Dlaczego literackie? Moim skromnym zdaniem, dlatego że w nich niczym w akwarium skupia się cały społeczny przekrój ich użytkowników. Pełna demokracja: rozmaite profesje; różne edukacje; najosobliwsze środowiska oraz miejsca zamieszkania; życiowe standardy; cywilne stany; rozpiętość wieku; schorzenia natury cielesnej oraz psychicznej, kalejdoskopowe poglądy religijne i polityczne. Nadto: i charaktery!

Tą skarbnicą dla ewentualnych badaczy są zamieszczane na tychże portalach teksty. Może najmniej poezja (zwłaszcza miłosna lub opisowa) jednak w prozie już mieści się cały potencjał aktualnych realiów. W tym konkretnym przypadku ich artystyczna wartość nie odgrywa specjalnej roli, lecz wyjątkowo osobiste podejście do poruszonego przez autora / autorkę tematu wzbogaca opisywaną rzeczywistość o nowe czynniki natury moralno obyczajowej podczas ustawicznie dokonujących się przemian, dzięki czemu – jak zaznaczyłam w tytule wątku – poprzez tego rodzaju doznania owe portale tak bardzo „dymią” o ile nie kopcą.

10 stycznia 2017, 20:37:40
Taa... Prawdziwa skarbnica dolegliwości psychicznych...

17 stycznia 2017, 00:47:05
kopcą:)

17 stycznia 2017, 06:51:49
Fakt, Beato, kopcą i to jeszcze jak. Bynajmniej nie jak naftowe lampy albo ogarki :)
W mojej rodzimej Wieliczce często mówiono o kimś, że się "skopcił", znaczy "popsuł powietrze" :-D :-D :-D
I takie częstokroć bywają portale, choć nie zawsze portalowe trolle. Ci ostatni - jak chcą - to są wyjątkowo sympatyczni. Niczym ostrzące pazurki na naszych rajtkach dorastające kocięta :-)

Bardzo serdecznie :-)


17 stycznia 2017, 20:38:19
"Taa... Prawdziwa skarbnica dolegliwości psychicznych..." -

nie chciałam o tych dolegliwościach pisać ;) Spróbuj jednak sam napisać o tychże dolegliwościach na takim portalu jak pewna "polska" w tytule "poezja". Tylko spróbuj! Od razu będziesz miał u (nad)moderatora4 przechlapane ["Rażące naruszenie punktu 29 Regulaminu z osobistymi wycieczkami ad personam"]. I murowany ban a to na 2 tygodnie, a to miesiąc, kwartał, rok czy nawet bezterminowo.
"Bezterminowo" dlatego, że z jednej strony lecisz na zbitą główkę i nie zanieczyszczasz - oczywiście zdaniem zmordowanego swą mrówczą działalnością (nad)moderatora4, z drugiej nie uruchamia się przy tym procedury dyscyplinarnego wyrejestrowania kłopotliwego Użytkownika. Bo niby jesteś a tak naprawdę Cię nie ma ;)Dla zwykłej wygody: właściciel-Administrator stale nie ma czasu, za to (nad)moderator4 jest do tego stopnia przepracowany, że nawet nie ma czasu, by sobie... wytrzeć nos ;)
Dlaczego o tym piszę? Piszę, ponieważ piszę na temat dymiąco-kopcących portali, swój quasi socjologiczny tekst ;-)))
Mnie właśnie zbanowano za to, o czym napisałam wyżej: na trzy miesiące. Powód? "Działanie na szkodę Portalu", czyli rażące naruszenie 31 punktu owego Regulaminu, z którego to punktu wynika to, iż nic nie wynika...:-D :-D :-D

Bardzo serdecznie :-D

17 stycznia 2017, 20:56:18
Istny paragraf22,
to tak o tym banowaniu. Portale stały się lekko ogorkowe, dużo wody a mało wartości, to już inna era, ale rzeczywiście można by w tym pogrzebać, problem w tym że jest to grzebanie w dużej mierze w fantazjach. Chyba , trzeba by przesiać fikcje i efekciarstwo od poglądów i prawdy. Trudna sprawa i śliski temat

13 maja 2017, 18:15:30
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się